Kilka dni nie pisałam, ale od 1-ego marca zaczęłam pracę 3 dni w tygodniu ciągle się przyzwyczajam jak to jest ;) Po pierwszym dniu wyłam jak bóbr, teraz zaczyna mi się podobać :) Oprócz oczywistych korzyści finansowych są tez inne :) Mianowicie liczne próbki dermokosmetyków które dostaje po każdym szkoleniu. Na razie szkolenia były trzy: BIOVAX, NUXE i PALMERS. Oto one:
Nie udało mi się jeszcze przetestować wszystkiego, na bieżąco będę zachwalać albo odradzać :) Jak na razie wiem, że NUXE to bardzo fajna firma, bazują tylko na składnikach naturalnych, bez parabenów innych konserwantów, środków zapachowych i substancji syntetycznych. Oczywiście nie jest to niska półka cenowa ale myślę, że jeśli chodzi o buźkę to warto inwestować :)
Co my tu mamy:
- Suchy olejek Huile Prodigieuse. Narazie mogę powiedzieć tylko tyle, że jest wydajny, skóra robi się po nim gładziutka i mięciutka no i przyjemnie pachnie. Na ceneo ceny zaczynają się od 42zł. Gdyby ktoś chciał więcej informacji odsyłam do nuxe`a ---> Olejek.
- Całodobowo nawilżające płynne mleczko do ciała. Świetnie się wchłania, ładnie pachnie. Muszę go używać trochę dłużej żeby powiedzieć coś więcej ;) Na ceneo ceny zaczynają się od 65zł! Cenią się xD Po więcej informacji odsyłam ---> Mleczko.
- Fluid Nuxellence jeunesse. Nazywa się fluidem tylko ze względu na lekka konsystencje, nie ma kolorku. Ten kosmetyk na prawdę mi się spodobał. Jest świetny, nadaje się pod makijaż, nie pozostawia tłustego filmu na skórze (szczerze tego nienawidzę) świetnie się wchłania, przyjemnie pachnie (niektóre dermokosmetyki wstrętnie pachną). Produkt przeciwstarzeniowy, ale od szkoleniowca wiem, ze nadaje się w każdym wieku :) Najlepiej używać go z innym kremikiem do codziennej pielęgnacji :) Cena to ok 120zł. Odsyłam --->Fluid.
- Krem Mervellance. Krem dla Pań mających na stałe zmarszczki mimiczne, jeszcze trochę mi brakuje, ale nie zaszkodzi czasem użyć na noc ;) Na noc ponieważ jest dużo tłustszy i cięższy niż fluid. Nie pachnie źle ale też nie pięknie, mi osobiście kojarzy się z babcią ;) Mojemu mężowi z mama ;D. Fajnie się wchłania, niestety pozostawia delikatny tłusty film. Cena od 85zł. Odsyłam --->Krem.
- Żel pod prysznic Reve de Miel. Przecudowny! Wspaniale pachnie, robi miękką piane na skórze, zmiękcza, nawilża mmm :)) Gdyby nie cena już bym go miała...60zł!!! Poolecieli... Odsyłam --->Żel.
Oprócz tego wiele niewypróbowanych rzeczy, maski do włosów szampony przeciwłupieżowy, przeciw wypadaniu włosów, do włosów ciemnych zniszczonych... Dostałam również serum wzmacniające A+E do włosów, już nie mogę się doczekać efektów stosowania :D Moje włosy trochę przeszły i przyda im się wzmocnienie. Jeśli chodzi o ceny ta firma na prawde ma je bardzo przystępne :) Takie serum to ok.15 złotych :)
Jeśli chodzi o treningi to 2 dni sobie odpuściłam bo nie chciałam przesadzić. Na ostatnim treningu w środę czułam się wykończona, ledwo się ruszałam. Ale wczoraj godzinka na siłce z czego 20 minutek na rowerku. Dzisiaj mam w planach odgruzowanie całego domu więc jeśli wystarczy mi sił to znów godzina na siłce. Planuje to home workout zobaczymy ile serii zrobię :) Robiłam to już na rozgrzewkę więc myślę, że spokojnie dam rade 3 serie. :) Troszkę popakuje no i roooweeerek :))
Mąż zabrał mi wagę :( Nie umiem bez niej żyć! ;p Boje się, że przytyłam.... :/
Wrzucam kolejne foto ku przestrodze... Nie wiem co zrobić żeby moje uda nie były takie upasione, chyba potrzeba czasu co?
Kisiolki i pozdrówki! ;)



ooo, dla takich fajnych próbek warto popracować! :D A co do ud, to są też moim największym problemem, gdzieś czytałam, że do nich właśnie potrzeba najwięcej czasu... i,o dziwo, diety, a nie treningu...
OdpowiedzUsuńzatem powodzenia w gubieniu centymetrów i dziękuję za przemiły komentarz :) pozdrawiam!